Re: Są tacy, którym się chce

29 listopada 2012

angelfree napisała:

> jak się już urodzi? Wystarczy się modlić, czy wypadałoby te

> ż nakarmić?

A zasadę – ora et labora znasz?

Tutaj kolejna historia – miliardera, męża jednej żony i ojca dwadzieściorga dzieci:

Ernő Lukacs to prawdziwy „anty-celebryta”. Węgierski miliarder, od 45 lat wierny jednej żonie, ojciec 20 dzieci, unika rozgłosu mediów. Teraz zrobił wyjątek i udzielił wywiadu. Opowiada, że jest szczęśliwym człowiekiem.

Czy myślała Pani, że kiedyś będziecie milionerami?

Przez 33 lata mieszkaliśmy w przysiółku, z tego przez 16 lat nie mieliśmy prądu. Można sobie wyobrazić. czym było dla miastowej kobiety przeprowadzić się z trojgiem dzieci w wieku przedszkolnym do takiego miejsca, które od najbliższej wioseczki było oddalone dwa kilometry. Urządzenia gospodarstwa domowego, pralkę i lodówkę oddaliśmy w prezencie, mogliśmy rozpocząć twarde życie. Po wieczornej kąpieli dzieci zaczynałam pranie, przecież pieluchy były z materiału. A dzieci rodziły się po kolei.



Nigdy nie narzekała Pani, że ma ciężkie życie?

Nie, to my wybraliśmy takie życie, nie było miejsca na narzekanie! Każdy nas pyta, czy dzieci nie rodziły się z przypadku? To takie głupie, przecież dziecko nie rodzi się z przypadku. Każde z nich przyjmowaliśmy świadomie i czuliśmy, że nie możemy się poddać, za żadną cenę.

Wujaszek Ernő: – Wiedziałem tylko tyle, że będę się rozwijał i każdemu mojemu dzieciakowi kupię dom. Nigdy nie przyjęliśmy żadnej zapomogi. Wiele razy nas wzywano, że dadzą zapomogę na wychowanie, ale mówiłem, by dali raczej komuś w potrzebie. Dokładnie dlatego, by później nikt nie mógł nam zarzucić, że utrzymujemy się z dzieci i dlatego mamy ich tyle.

No Comments

Comments are closed.