A co to za termin ‚wartosc produktu’?
Bez kategorii / 26 sierpnia 2012

My najwyrazniej stoimy na bazie zupelnie innych teorii i innych ekonomii (moze tu kryje sie problem polskiego biznesu, ze zaczyna od – pardon – dupy strony, od wiecznego dyktatu producenta) – przejdz na model Portera. Wartosc produktu dla kogo? Spojrz na swoj problem od strony wartosci produktu dla klienta i dostarcz mu taki produkt, za ktory bedzie chcial wiecej zaplacic nizli za to, co TY pragniesz mu dostarczac:) Gdyby moj angielski szewc myslal jak jego ojciec to bylby dzis bankrutem.:) To guzik prawda, ze klient chce wylacznie tanio (to mnie zirytowalo przy twym poscie wyzej, co za myslenie) – klient zaplaci kazda cene, jesli uzna ja za ‚good value’. A w te wartosc produktu dla klienta wchodzi np. i image. Mysl w kategoriach tego, czy klientowi sie oplaca twoj produkt kupic i za ile, a nie, czy tobie sie oplaca go wyprodukowac przy zachowaniu firmowego status quo. Wiem, ze dla wiekszosci polskiego biznesu jest to wprost niepojmowalme, dlatego w Polsce swej ‚cwanej’ dzialanosci nie prowadze, zbyt mlody i prymitywny na nia ‚rynek’, polski biznes ciagle nie mysi w kategoriach klenta. A ci, co juz tak mysla, jakos nie narzekaja lacznie z ich pracownikami. 🙂