Pani wszystko wiedzaca…
Bez kategorii / 13 października 2012

donkaczka napisała: > ja nie wierze, ze mozna robic wszystko > bo my robimy rozne rzeczy razem, czytamy, dzieci sie bawia, i kompletnie nie wi > dze KIEDY mialyby jeszcze telewizje ogladac > zwlaszcza ze wiekszosc dzieci jest do popoludnia w przedszkolu, wiec zostaje ni > ewiele czasu w domu, z czego jak widac sporo spedzaja przed tivi Dzieci w UK chodzą do przedszkola na 3 godziny dziennie. Więc mamy czas upiec ciasto, zasadzic nasionko, oglądać pajaka w ogrodzie. Zrobić masę solna. > o ile rozumiem wlaczenie czegos starszym dzieciom, bo film to fajna rzecz, sama > sporo ogladam i kino sobie cenie, to sadzanie 2-3 latkow „edukacyjnie” wykracz > a poza moje pojmowanie > Mój nauczy się mówić z reklam i bajek, od ludzi twarzą w twarz by się nie nauczył , dzięki bajka powtarzanie za postaciami, zaczyna mówić do nas i używać nauczonych słów. Pozdrawiam wszystko wiedace pi…ce. I i teraz jak się przełamał to i od nas powtarza spokojnie. — ———————– Myśl o tym co mówisz… Nie mów tego co myślisz…

Re: kłamiesz… znów!
Bez kategorii / 27 sierpnia 2012

piwi77.0 napisał: > Oto słowo katola pojebanego. Piwi, zarzuciłeś mi, że gdyby ktos przedstawił mi list, o którym pisałem, to uznałbym, że jest on sfałszowany. Zapytałem czy masz jakieś podstawy, żeby tak twierdzić. Nie odpowiedziałeś (bo tekst powyższy trudno uznać za odpowiedź). Ale interesujące jest także samo podejrzenie, że kwestionowałbym autentyczność np. listu, w którym Leon pisze do Lutra, żeby reformator „zaprzestał rozgłaszania fałszywych tresci na temat Namiestnika Piotra, jakoby ten ostatni miał powiedzieć: Patrzcie, co bajka o Jezusie Chrystusie dla nas zrobiła.” Przecież gdyby taki list istniał, to wskazywałby, że zdanie przytoczone w poście inicjujacym Leon rzeczywiście napisał, ale było ono cytatem. Wierz mi – nie kwestionowałby takiego listu. Podobnie jak nie kwestionuję prawdziwości pewnego cytatu z Ewangelii, w którym Jezus mówi: zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach., bo wiem, że to słowa, które Jezus wkłada w usta jednej z postaci ze swej przypowieści. I kiedy pojawiały się manipulanckie wątki z tym tekstem, to jedynie prostowałem, że to słowa człowieka szlachetnego rodu z przypowieści… Podobnie byłoby teraz: list wskazywałby, że to słowa Lutra, które on przypisywałby papieżowi. No nie mow, że tego nie zauważyłeś! — Lupus in Vestimento…

Re: Masakra na premierze
Bez kategorii / 22 lipca 2012

Gość portalu: Stab napisał(a): > > A ja mysle ,że wcale go nie było, > > To co ty myslisz nie ma znaczenia dla faktow. To jest wlaśnie twoja postawa–tylko ty masz rację—twoja bajka najważniejsza, innych faktów nie przyjmujesz do wiadomości. A przecież jest tyle wymyślonych religii,tyle bogów…..nic ci to nie mówi ?

Re: Lubisz majtki?
Bez kategorii / 25 maja 2012

cfanylewakocentroprawak napisał: > voxave napisała: > > > Tak,lubię bawełniane,biale ,klasyczne,świeże. > > Jesz je od czasu, do czasu? Majtek sie nie je—-tylko z chora wyobraźnia można takie pytanie zadawać—–może byc natomiast produkt żywnościowy w kształcie majtek—ale to nie moja bajka–smacznego 🙂

Re: okna, drzwi Warszawa – rekomendacja
Bez kategorii / 25 kwietnia 2012

Niestety, jestem w branży od 11 lat i płacę swoim podwykonawcą 27zł netto za 1mb …. Jest to najniższa możliwa stawka dla uzyskania prawdziwej, solidnej ekipy montazowej oraz na prawdę odpowiednich materiałów do użycia montażu okien. W życiu nie spotkałem się aby ktoś dostał coś za darmo, lub za pół darmo – ich niska cena bierze się z ilości która sprzedają oraz z „podwykonawców którzy biorą 15zł netto za 1mb” teraz każdy z nas może sobie sam odpowiedzieć, czy mając fach w rękach wolał by wykonać robotę za 400zł czy 700 zł (podkreślam wiedząc że jest to dobrze wykonana robota) ?? Następna sprawa, 90% wystawionych pozytywnych komentarzy jest wystawiona przez nich samych, po prostu prywatnie i we własnym otoczeniu Panowie z oknotexu wręcz cieszą się ze swojej manipulacji w internecie (opinie, reklamy) bo przecież P.Przemysław (26letni człowiek jest po studiach informatycznych i dobrze wie gdzie i za jakie sznurki ciągnąć by ludzie widzieli same pozytywy „Oknotex’u”). Niestety, bajka się zaczyna po zamontowaniu okien i w procesie reklamacji.

Re: 4 latka zbuntowala sie i nie chce tanczyc
Bez kategorii / 13 kwietnia 2012

zaczelo sie tak, ze zawozac syna na taniec , zabralam ja bo nie miala z kim zostac w domu. W innej sali wlasnie cwiczyla jej obecna grupa, a ze sa lustra weneckie nie moglam jej oderwac od drzwi, bardzo prosila ze ona tez tak chce. No wiec zapisalam i wiele miesiecy nie bylo grama problemow. Jest mi tym bardziej przykro, bo wlasnie dzwonila dyrektor szkoly tanca i pytala, dlaczego A. nie chciala wczoraj tanczyc, mowila ze na koncu sie rozkrecila i zatanczyla razem z dziewczynkami , ale 45 minut siedziala na podlodze. Dyrektor poprosila , zebym porozmawiala z corka, wspomniala ze takie fochy maja tez zly wplyw na inne dziewczynki ;-( , co rozumiem, bo przeciez to rozprasza grupe. Dobrze mowic, na dzien dzisiejszy obiecuje ze nie bedzie plakac, ze bedzie tanczyc, ze che wystapic na scenie. Z tym wystepem to juz wogole inna bajka. Szkola robi wielki szum wokol tego, twierdzac ze to swietne doswiadczenie w zyciu dziecka. Wczesniej kilka dni dziewczynki maja profesjonalna sesje zdjeciowa, pozniej probe generalna, na sam wystep miesiac wczesniej jest przedsprzedaz biletow w cenie uwazam kosmicznej. A co mnie juz wogole powalilo, to inne matki pytaly instruktorki czy te 4-5 latki moga miec makijaz…

Prywatyzacja stołówek szkolnych
Bez kategorii / 20 marca 2012

Od paru już lat chyłkiem, milczkiem wprowadzana jest prywatyzacja stołówek szkolnych. Gminy pozbywają się w ten sposób kosztów, bo zapis ustawowy zabrania pobierania od rodziców pieniędzy za prowadzenie kuchni, a jedynie za wsad do kotła. Pozbycie się stołówki na rzecz ajenta, który może spokojnie pełne opłaty od rodziców pobierać jest jedynym wyjściem bez naruszenia prawa. Sprawy ciągną się już długo (można w internecie znaleźć zapytania poselskie kierowane do Ministra Edukacji już kilka lat temu), ale ciągle wygląda to na partyzantkę: ruchawki w Poznaniu, Krakowie, a choćby na warszawskim Bemowie ratusz forsuje prywatyzację jakby nigdy nic. W dodatku bez rzetelnej analizy oszczędności i kosztów ich osiągania, bez konsultacji społecznych. Czy ktoś ma jakieś dane na temat szkół podstawowych (przy starszych dzieciach może być nieco inna bajka), które dotknął już ten eksperyment? Chodzi mi tak o wskazanie konkretnych placówek (najlepiej w Warszawie, by łatwiej było porównać), do których można by skierować pytanie o szczegóły jak i same szczegóły: jak z biegiem czasu kształtuje się sprawa ilości, jakości i cen posiłków. Dziękuję z góry za każdą informację. — Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów