Maserak…
Bez kategorii / 5 października 2012

Komu wierzycie? Widziałam przed chwilą to nagranie z CCTV i wcale mnie ono nie przekonuje, niestety. Za długo żyję na tym świecie i zbyt wiele wiem o różnych sztuczkach prawnych, żeby nie chcieć zobaczyć całości nagrania i dopiero wtedy wyrobić sobie pogląd. A póki co widać wyraźnie, że to nagranie jest urwane. Prawnik też może sobie mówić i mówić… 😉 Pamiętam była kiedyś taka sprawa w UK: jakaś młoda dziewczyna twierdziła, że znany piłkarz regionalnej reprezentacji poturbował ją lekko i zwymyślał od najgorszych gdy się mijali w korytarzowym przejściu klubu dyskotekowego. Dziewczyna domagała się potem od niego przeprosin, ale że ich nie uzyskała, to wytoczyła mu sprawę. Chłopaka bronił jeden z najlepszych adwokatów w kraju, znany z tego, że wygrywa wszystkie apelacje od wyroku w sprawach karnych. Miałam okazję poznać go osobiście, jako obserwatorka. www.jcrqc.com/ Totalna bestia bo wygrał i tym razem, ale nie zamierzam dementować albo obrażać się o to, że stwierdził kiedyś, że ja jestem urocza (trzepoczę w tej chwili niewinnie rzęsami, oczywiście ;D). To co, Mr Maserak? Jeszcze jedna konferencja prasowa?