Nieuctwo lekarzy
Bez kategorii / 20 lipca 2012

Nie inaczej moge nazwać postawe lekarzy,którzy nie potrafia rozpoznać jasnych i czytelnych objawów pospolitej choroby. Mam pod opieka starą 86 letnia ciocię—-mieszka we Wrocławiu i jeździmy raz na tydzień posprzątać oprać i wykąpać. 4 miesiace temu upadla nagle bedąc na kawie u sąsiadki i akurat w tym dniu my przyjachaliśmy robic porządki jak zwykle. Zabraliśmy ciocie do naszego domu taka byla przestraszona —-i jest u nas do dzisiaj.Poprosila nas o opieke do końca swoich dni. Dobrze—ale co jej jest,dlaczego upada nagle ,z dnia na dzień traci co raz bardziej samodzielność,nie jest w stanie sama sie umyć,ubrać,ma kłopoty z chodzeniem jak idzie to nagle staje i nie może postąpić kroku.Pytamy jej wrocławskich lekarzy w tym ja osobiscie dwa razy neurologa,który zalecił tomografię mózgu,usg tetnic szyjnych i zalecił zabiegi –laser,diadynamik,gimnastykę, co jej jest ale otrzymuje ogólnikowe informacje—że wiek,zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa i takie tam ble,ble.Jej lekarz rodzinny starszy doświadczony, tez ma szklane oczy., Wszystko wykonałam—przeszła dwukrotnie zabiegi ,tomografia w normie,tętnice ok,wyniki rewelacja jak na jej wiek–nie ma poprawy jest co raz gorzej. Przedwczoraj upadla na szklany stolik do gazet i rozcięla łuk brwiowy, stłukła mostek i żebra, kolana ,łokcie.Obejrzałam te rany i ta na łuku brwiowym wymagała zszycia. Wezwałam pogotowie, zabrali i to…