Re: to nie wina….
Bez kategorii / 13 listopada 2012

no wlasnie wystarczy, ze jednym rodzicom wisi i juz nic nie zrobisz, bo wszy beda wracac, jak bumerang. dlatego dla mnie duzo lepsza i skuteczniejsza jest metoda, ktora stosuja u nas w szkole. co jakis czas sprawdzaja dzieciom glowy i jak cos znajda, to dzieciak jest od reki traktowany odpowiednim preparatem, a rodzice dostaja do domu kartke, kiedy dziecku mozna glowe umyc i co dalej robic.