Re: zmiana grupy przedszkolnej
Bez kategorii / 8 grudnia 2012

Trudno mi coś „wyciągnąć” z synka, jeszcze nie jet za bardzo wygadany. Wspomina kilka imion dzieci. Pani psycholog twierdzi, że dziecko nie ma się z kim bawić, bo chłopcy go do siebie nie dopuszczają, a do dziewczynek nie garnie się. Ale ta nagła sprawa jest o tyle dziwna, że przez pierwsze dwa miesiące pobytu synka w przedszkolu (od kwietnia) regularnie dopytywałam się Pań, czy bawi się z dziećmi. Odpowiadały że tak, a dyrektorka w czerwcu mnie uspokoiła, że dziecko się bardzo dobrze zaaklimatyzowało. Potem już nie dopytywałam, a wychowawczyni ani słowem na ten temat się nie wypowiedziała. Natomiast skarżyła się, że mnóstwo z nim pracy, bo reszta dzieci już się sama ubiera – jego trzeba uczyć; na zajęciach jest rozkojarzony, mało mówi, kiepsko rysuje. Trzeba mu wiązać buty (nosi ala ortopedyczne). Symptomatyczne jest to, że w przedszkolu ostatnio powstała druga grupa 3-latków, ale mniej liczna. W związku z tym nie wiem do końca, czy chodzi o to, ze dziecko się nie zaaklimatyzowało, czy też o to, że pojawiła się możliwość „pozbycia się” do drugiej grupy dziecka, które wymaga wzmożonej pracy. Nie mam jak sprawdzić, czy synek dobrze się czuje w przedszkolu, bo jeszcze mało mówi. Jakiś miesiąc temu mówił tylko,…

Re: Jak dobrać rozmiar butów zimowych?
Bez kategorii / 14 września 2012

> Jakie kupujecie? Taki jak dziecko nosi? Większy? Słyszałam i chyba to prawda, że jeśli jest za mało luzu w bucie zimowym to wtedy noga marznie. Moim zdaniem, a zaznaczam, że mogę się mylić, powinno być luzu mniej więcej od 0,7 do 1,2, 2,5 jest absolutnie niedopuszczalne. Ogólnie ja bym te buty zostawiła, może za rok lub za dwa lata będą dobre. Mój syn ma już buty zimowe kupione, ma tam jakiś 1 cm luzu. — Klara (26.01.2006) Staś (14.01.2009)

Re: Czy kupujecie dzieciom buty droższych marek .
Bez kategorii / 24 maja 2012

Kupuję używane ecco i clarksy. Wolę używane sandały clarks za 60 zł niż nowe elefanteny za 99 zł (szczególnie te w małych rozmiarach są fatalne). Wszystkie sandały w rozmiarze 19-23 poniżej 150 zł są twarde, za wysokie, za sztywne. Clarksy są mięciutkie, nowe kosztują ok. 190 zł. Mało używane ok. 50 zł. Dla starszaka (rozmiar powyżej 25) kupuję nowe, bo można znaleźć fajne, wygodne buty za ok. 120 zł (Elefanten, Puma itd.)

Re: Czy kupujecie dzieciom buty droższych marek .
Bez kategorii / 24 maja 2012

Tak, kupuje synkowi porzadne buty (przewaznie Ecco, choc teraz zdradzilismy je dla Clarksa bo mial sandaly z dinozaurem). Sama chodze w wygodnych butach z wyzszej polki, nie rozumiem dlaczego mialabym skapic dziecku tylko dlatego, ze noga mu rosnie. Butow nie sprzedaje ponownie bo mi sie nie chce przewaznie bawic w wystawianie ich na aukcjach, za to te malo uzywane oddaje gorzej sytuowanej kolezance, ktora ma nieco mlodsza corke. — Everybody is a genius. But if you judge a fish by its ability to climb a tree, it will live its whole life believing that it is stupid. — Albert Einstein

Re: jakie kupić?
Bez kategorii / 27 kwietnia 2012

Nie, nie wkurza. Sama zresztą nie tak dawno pytałam o buty z Zygzakiem i dzięki pomocy usłużnych forumowiczek namierzyłam bardzo fajne i korzystne cenowo tenisówki ze Smyka, które mój syn uwielbia. Moim zdaniem tu prędzej dostanie się wiarygodną odpowiedź niż na zakupach. Sama się też odwdzięczam i dzielę swoimi doświadczeniami z produktami dla dzieci.

Re: Koślawe nóżki!!!
Bez kategorii / 14 kwietnia 2012

> Moje dziecko coraz bardziej krzywi nóżki w iksy. Dawno nosimy właściwe butki… to znaczy ze nie nisicie wlasciwych. Moj synek mial strasznie koslawe nozki. Systematycznie jestesmy u ortopedy. Kolanka ma proste ale kostki byly fatalne. Jak zaczął stawac to z tylu wygladal jak by mial powylamywane stopki. Od 3 lat w butach wysokich, ze sztywnym zapietkiem + cwiczenia i efekt jest bardzo widoczny. Dopiero teraz (po 3 r ż.) mamy zalecenie na wkladki, obcasik nie. Sluchajcie lekarza i dopytajcie o te buty. Nie wszystkie sa dobre pomimo ceny. Np. Bartki po ok 1 miesiacu staja sie rozciapciane i miękkie wiec do bani.

Re: Jak zachęcić do chodzenia + jakie buty na poc
Bez kategorii / 2 kwietnia 2012

Ojej > też mi straszliwa udręka 5 miesięcy więcej ponosić dziecko. A co nie jest supe > r? Co Ci tak straszliwie doskwiera? A co temu dziecku przede wszystkim doskwier > a? Nie rozumiem Cię. Noszenie jest atrakcją dla dziecka w 4-mieisecznego, a nie 1,5 roku, nie bawi go juz „obserwowanie „, wszystkiego chce dotknąć, zwlaszcza jesli przebywa wsrod innych dzieci. Na podworku, w parku tez nosilas? czy moze non stop wozek? Latem mozna pozwolic na czworakowanie po trawie, a teraz? Mam akurat dziecko 1,5 roku, wiec nie mow mi, ze „noszone” byłoby szczesliwsze i nie doskwierałoby mu to. Bardziej mu chyba doskwiera przyspieszanie jego rozwoju dl > a wygody matki. A gdzie ja napisalam, ze aby jej bylo wygodniej niech „uczy” dziecko chodzic? Nie wiem co dla Ciebie oznacza „przyspieszanie rozwoju” – założenie kapci? Nie wiem czy to dziecko kiedykolwiek widział neurolog? nie wiem kiedy usiadło? jak sie podnosi do wstawania? kiedy zaczelo czworakowac? czy nie urodzilo sie z obnizonym lub wzmozonym napieciem miesniowym? Dlatego nie jestem w stanie stwierdzic czy jego rozwoj nie powinien być przyspieszany, tak jak Ty. (przyspieszany pod okiem specjalisty, rzecz jasna)

Re: To w koncu buty za kostke czy przed?
Bez kategorii / 8 marca 2012

nniebieska77 napisała: > Zbieram opinie – bo inaczej sie tego nazwac nie da. Jedni twierdza, ze przed ko > stke – sztywny zapietek, elastyczna podeszwa, profilowana wkladka, szerokie nos > ki. Inni to samo, tylko ze nie przed kostke, lecz za kostke. Szukam wiosennych > butow dla 21 miesiecznego dziecka. A szukasz zwykłych czy ortopedycznych? Bo jak zwykłych to po co Ci usztywniana pięta i cholewka powyżej kostki? Toby by było wygodnie w takim czymś? — JoShiMa Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.

Re: fairycharlotte
Bez kategorii / 29 lutego 2012

Wiedziałam, że zostanę źle zrozumiana. Nie kupuje butów dla siebie za tysiaka, ale mam tak szerooooką nogę w łydce, że ostatnio z mężem zaczęliśmy brać co nam w ręce wpadło ( chciałam sobie kupić oficerki) i w końcu po n-tej parze której nie zasunęłam na łydce zaczęliśmy szukać butów w które się zapnę w ogóle! nie ważne ile kosztują. Cóż, okazało się, że były to buty Tommy Hilfiger za niecały tysiak. Oczywiście nie kupiłam,( cos mi chyba w nich nie pasowało – nie pamiętam już) ale gdyby mi spasowały to mąż pewnie by za nie zapłacił ( z ciężkim sercem ale jednak )i nie musielibyśmy jeść śniegu do następnego miesiąca. Tym sposobem dalej jestem bez wymarzonych oficerek Poza tym gdybym kupiła sobie taka droga rzecz ( buty, płaszcz, sukienkę ) to jak najbardziej klasyczną, żebym mogła w tym trochę pochodzić – co najmniej kilka lat.

Re: Jakie male nozki….
Bez kategorii / 14 lutego 2012

prawie 4 l – rozmiar 27. Ale najlepsze jest to, ze do rozmiaru 27 dobila majac 2,5 roku i wowczas to slyszalam – ale dlugie stopy! Wygladala jak kot w butach, bo po prostu te stopy/buty wydawaly sie zawsze proporcjonalnie do drobnego ciala za wielkie. Noga urosla jak szalona i przystopowala.

10 zasad domowego savoir-vivre’u
Bez kategorii / 4 lutego 2012

W moim domu pies nie chodzi w kapciach, wycieram mu łapy w przedpokoju, więc dlaczego goście mają zakładać kapcie.Przy gościach pies idzie do innego pomieszczenia, chyba, że goście chca przywitać się z nim i zobaczyć to cudo świata, które b. kocham Goście zakładają kapcie, tylko gdy o nie poproszą. Kapcie kupuję, typu stopki, najczęsciej frote, dające się prać.Wyglądają b. estetycznie na nogach. Wiekszość moich znajomych, szczególnie gdy jest plucha, przynosi swoje lekkie buty na zmianę, ja też idąc z wizytą tak robię. Dywany mam tylko pod stołem i stolikiem kawowym przy kanapie. Dywany powinny być nieduże, dające się łatwo wytrzepać, i zawieść do uprania. Dywan to zawsze dobre siedlisko dla kurzu. Na ścianę proponuję „perskie”, jeśli mają świadczyć o zamożności domu.Tak rozwiązuję problem kapciany wizyt w salonach, małych m3 i mieszkaniach z wykładzinami dywanowymi. Cięte kwiaty zawsze gdy pierwsza wizyta. Może być, ale nie musi , butelka lekkiego wina. Dla dzieciaków – do lat czternastu- książka lub pluszak, jeśli coś wiecej wiem o ich zainteresowaniach, ale nie jest to wg mnie obowiązujące. Wizyta powinna trwać do 2 godz, to nie proszony obiad. Mam problem. Czy powinnam ograniczyć się tylko do kawa/herbata, ciasto plus „kieliszek” alkoholu, podaję swoje nalewki, czy proponować…