Re: Preferencje "ubraniowe".
Bez kategorii / 4 lutego 2012

IMO to, że coś jest trudno definiowalne, trudne do rozsądzenia, to nie znaczy ż > e nie istnieje jakiś prawidłowy wzorzec. a istnieje? owszem może coś pasować do figury, zakrywać jej mankamenty, może pasować lub nie do miejsca i sytuacji ale nie da się stwierdzić czy ładniejsza jest bluzka w kratkę czy w kwiatki tak ogólnie dla wszystkich i nawet dla jednej osoby. Moim zdaniem zadanie rodzica to przede wszystkim wpojenie dziecku tego co jest odpowiednie w danej sytuacji a co nie jeśli chodzi o normy obyczajowe. > Inaczej Picasso/Chanel/Chopin/Dostojewski a jak ktoś uwielbia Picassa a nie znosi rembranta(oczywiście przypadkowe) to ma gust czy nie? obaj przecież są wybitnymi twórcami jeden i drugi o miał talent. Nie podważam geniuszu Marii Callas tylko dlatego, że nie trawię opery. — Sygnaturka się zgubiła….