Re: Samotny ojciec – czy powinien szukać "nowej m
Bez kategorii / 20 listopada 2012

mowcie co chcecie, ale wg mnie facet z czasem ( wczesniej czy pozniej) bedzie potrzebowal kobiety u boku…mnie sie wydaje ze instynkty robia swoj, faceci to inaczej odbieraja niz kobiety, niz my, bo glownie kobiety odpowiadaja w tym watku z wyjatkiem camela , ktory nam tu dzielnie towarzyszy od zarania dziejow. Jeden lepiej znosi bycie „sam” , drugiemu niezle odbija z braku kobiety. Ja mysle ze tu juz nie do konca chodzi o dziecko, ale wlasnie o te nature mezczyzny. Badz otwarty na ludzi, na innych rodzicow, dziecko tez potrzebuje rowiesnikow, przy okazji poznajac kogos lepiej bedziesz mogl poprosic o pomoc w razie potrzeby. Nie jest mozliwe zeby czlowiek tak sam funkcjonowal. Zawsze mozesz tez znalezc jakas starsza babcie , ktora zajmie sie dzieckiem gdy ty nie mozesz. A co do „mamusi-kobiety” , wiem ze doswiadczenia odciskaja pietno, ale nie mysl ze wszystkie kobiety sa takie same, mysle ze jest gdzies jakas wartosciowa kobieta tobie pisana. Brzmisz sympatycznie, jestes rodzinny, dbasz o dziecko, w dzisiejszym swiecie to duze zalety. Osobiscie taki facet bylby dla mnie wart zachodu ( gdybym szukala kogos)

Re: Ale dyskusja…o balwana…
Bez kategorii / 2 listopada 2012

>A jakie forum gazety jest, wiem nie od dziś.. Czasami mam zaniki pamięci to coś napiszę, >ale nie mam natury Twojej czy Camela i mnie to rusza, że obrzygają Cię tu i zniszczą >dosłownie Toje dzieci, mężów, rodzinę.. Każdy dla nich jest debilem, idiotą wandalem.. >WANDALEM bo chciał bałwanka zburzyć. Serio już gdzieś od roku nie czuję tutejszych >klimatów i udzielam się sporadycznie. Nie ma rozmowy, tylko stek pomyj.. naprawde? a wiesz dlaczego? zwykle dostajesz to od ludzi co sama dajesz. Jezeli twoje posty to pomyje, na ciebie tez wylewaja pomyje. Jezeli ty nie szanujesz innych i ich uczuc , nie oczekuj ze ciebie beda szanowac. Tak naprawde forum to odzwierciedlenie zycia. Forum tez czesto przywoluje do porzadku, przez zimny kubel wody na glowe. Wiem droga leneczko, bo na forum jestem od 10 lat, wiec mam tu dluga kariere. A dlaczego nie chcesz przyjac do siebie ze ludzie po prostu nie toleruja takich zachowan jak przyzwolenie na niszczenie czegokolwiek, naprawde nie masz pomyslu na inne zajecia dla dziecka? Wracajac do balwanowych rozwazan Jaka ma byc z toba rozmowa, jezeli kilkanascie z kolei matek pisze ze same, tudziez ich dzieci mialy jakis sentyment do balwankow, ktore same stworzyly, a ty im…

Re: Zalamac sie mozna….
Bez kategorii / 3 lipca 2012

bobusie napisała: > cytuję camela: on wygladal na normalnego… i zachowywal sie tez normalnie…biegal normalnie, wspinal sie prawie normalnie, prwie… bo jak zaczynal sie wspinac to zaraz mama albo tata lecieli z albo mu nog podrzymywali, albo rece..albo bog wie co… mozna asekurowac..ale mozen sie zamknac i dac dziecku szanse na to zeby samo sobe radzilo..a bac przy nim gdyby porzebowalo pommocy… bez udzielania jej „na wyrost”… nawet jezeli nie byl w 100% sprawny to wiary w siebie nie zysa, jak ciagle bedzie mu ktos gderal zeby uwazal… wiesz, ze najwiecej wypadkow maja dzieci, iedy rodzice sa w poblizu? dzieci wiedza na ile je stac i nie ryzykuja..a jezei ryzykuja sa bardzo ostrozne, rodzice potrafia ich rozproszyc, dziecko traci rownowage i sru… tak bylo z moim kolega.. chodziismy po murku od przedszkola..jakies 2 m… kiedys zobaczyla to jego mama, wyjzala przez okno, zawolala, zeby zszedl….no i spadl… zlamal reke nadgarstku…