Re: Smutny zywot malego chlopca…:(
Bez kategorii / 1 marca 2012

Mnie tez to drazni. Ja to olewam totalnie, choc w zasadzie wszyscy znajomi, ludzie po studiach, niektorzy z doktoratami na wiesc, ze zamierzam przyniesc z piwnicy rozowy camper barbie i dac Synowi do zabawy odpowiadali w tym tonie ‚ rozowy, dla chlopaka? „, „barbie, przeciez to dla dziewczyny’ etc. Coz, moge tlumaczyc im, ze dla mojego Syna kolor rozowy jest taki sam jak brazowy – plciowo neutralny. I robie to. Swiata calego co prawda nie nawroce, ale moze tych kilka osob, jednak zrozumie