Re: Bezdzietna
Bez kategorii / 1 czerwca 2012

Bezdzietnosc jest w porzadku. Moj swiadomy wybor. Jasne,zawsze mozna gdybac „co by bylo gdyby..” I nie dotyczy to tylko kwestii posiadania potomka. Ja kocham podroze, spiew ptakow, dobre jedzenie w malych ilosciach, ale za to pieknie podane, jedzone w ciszy i kontemplacji. Uwielbiam dzien zaczac wolno, spokojnie, bez narastajacych obowiazkow, pospiechu, obaw, organizowania posilkow dla gromadki. Czasem lubie 3 dni nie wyjsc z domu i po prostu jesc, czytac ksiazki i ogladac filmy. A potem wsiasc w samochod i pojezdzic noca po miescie. A milosc jest wszedzie. Swiat jest bezpieczny. Kocham zwierzeta, drzewa. Uwielbiam dlugie wieczorne pogaduchy ze znajomymi. Jest tyle mozliwosci, drog i piekna w okolo, iz uwazanie bezdzietnych za samotnych i sfrustrowanych jest duzym bledem i ignorancja. Miec swiadomy wybor – tego nie maja kobiety w wielu rejonach swiata. Ja szanuje to, ze mam wybor. 🙂 I chce miec czas na moja wlasna wedrowke W glab siebie. Na refleksje. I cisze, z ktorej wylania sie cala moc i potega. Osamotnienie to stan umyslu, ducha ktory dzieci moga skutecznie zagluszyc, zatkac luke. Ale jesli jest w nas smutek, bedzie on mieszkal niezaleznie czy mamy potomstwo, czy nie. Ja nie mowie, ze dlugie chude nogi i sniadanie z porcelana jest…